Również mitologia grecka, a za nią rzymska, pełne są winnych odniesień. Bogowie urodzaju, roślinności, płodnych sił natury, jesiennego zamierania i wiosennego odradzenia, byli jednocześnie bogami winnej latorośli i wina.
Znany z greckiej mitologii Dionizos był synem Zeusa i śmiertelniczki, Semele. Wychowywały go nimfy w mitycznej krainie Nysa, gdzie Dionizos odkrył sekrety uprawy winorośli i winifikacji winnego grona. Dotknięty obłędem za sprawą Hery, odbywał wędrówki po świecie, w otoczeniu bakchantek i satyrów oraz osłów niosących worki z winem. Podczas tych wędrówek uczył mieszkańców odwiedzanych krain uprawy winnej latorośli i produkcji wina. Orgiastyczny kult Dionizosa, znany na Peloponezie już w XIII w p.n.e., do Grecji dotarł prawdopodobnie z Tracji. Z czasem połączono go z kultem Apollona w Delfach, dzieląc święty rok na część apollińską i dionizyjską. Atrybutem Dionizosa był tyrs, czyli laska opleciona bluszczem i liśćmi wina, uwieńczona szyszką pinii i powiewającymi wstęgami. Często towarzyszyli mu byk i kozioł – starożytne symbole witalności i płodności. W sztuce starożytnej przedstawiano Dionizosa jako brodatego mężczyznę w szatach trackich. Zaś w sztuce klasycznej jako pięknego, często nagiego młodzieńca.
Jan Parandowski, tak tłumaczył słowa Eurypidesa, opisujące tego starożytnego boga: „Dionizos jest bogiem rozkoszy. Panuje wśród uczt i wieńców kwietnych. Dźwiękiem swojej fujarki roznieca tańce wesołe. Z niego rodzą się śmiechy szalone i on rozprasza czarne troski. Jego nektar płynąc na stołach bogów zwiększa ich szczęście, a ludzie czerpią z jego radosnej czary sen i zapomnienie…”
Czciciele (obojga płci) Dionizosa udawali się gromadnie w dzikie górskie ustronia. Tam wśród nocy, przy blasku pochodni, przy dźwiękach muzyki i w strumieniach wina, oddawali się pląsom, które wprowadzały ich w stan interpretowany jako uwolnienie duszy z więzów ciała, zwany po grecku ekstazą. Przeżyciom tym towarzyszyło uczucie zjednoczenia się z naturą i samym Dionizosem. Kult Dionizosa na gruncie greckim stał się głównie kultem związanym z rolnictwem. Toteż ówczesny władca Pizystrat popierał ten kult, ustanawiając święta ku czci Dionizosa, tzw. Dionizje.
Attyckie i ateńskie Dionizje przypadały o różnych porach roku. Grudniowe Dionizje Małe (Wiejskie) obchodzone były głównie przez winogrodników i winiarzy. W pochodzie niesiono młode wino, symbole płodności i odrodzenia, prowadzono kozła symbolizującego Dionizosa. Po złożeniu ofiar improwizowano przedstawienie o narodzeniu Dionizosa. Styczniowe Lenaje, obchodzono w związku z tłoczeniem wina, a zwieńczeniem tego święta były zabawy i przedstawienia. Trzydniowe, lutowe Antesterie były świętem witającym wiosenne odrodzenie natury i zbiegały się z zakończeniem fermentacji wina. Dzień trzeci poświęcony był na gry, zabawy i konkursy. Na przełomie marca i kwietnia odbywały się sześciodniowe, Wielkie Dionizje. W tym czasie urządzano pochody z posągiem Dionizosa, składano ofiary, odbywano obrzędy w świątyniach, ucztowano, urządzano zabawy ludowe, prezentowano dorobek literacki. Uroczystym obrzędom na cześć Dionizosa towarzyszył śpiew kultowych pieśni lirycznych, utworów chóralnych – dytyramb. Na czele chóru stał koryfeusz, intonujący pieśni. Z biegiem czasu zaczęto organizować konkursy, w których chóry wykonujące dytyramby współzawodniczyły między sobą. Utwory te miały początkowo charakter wesoły, jednak z czasem pojawiały się także tematy poważne, wzniosłe, metafizyczne. W ten sposób dytyramby z pieśni kultowej przekształcały się w utwory artystyczne. Chóry Dionizosa nazywane były chórami koźlimi, gdyż członkowie chóru przebrani byli w koźle skóry, z charakterystycznymi kopytami u dolnych kończyn, koźlimi rogami i ogonem (satyrowie). Ich
pieśń była zatem pieśnią kozłów, co dało nazwę tragedii: tragos (kozioł) + oda (pieśń) = gr. tragedia. Tematykę tragedii stanowiły mity, obrzędy oraz współczesne problemy. W 534 r. p.n.e. przybył do Aten wędrowny poeta, Tespis, autor dytyrambu, który wygrał Wielkie Dionizje. Wprowadził on do przedstawienia oprócz chórów pierwszego aktora, prowadzącego dialog z chórem. Aktor ten mógł zmieniać maskę i kostium, występować w różnych rolach. Kontynuując kierunek obrany przez Tespisa, Ajschylos sprawił, że tragedia stała się utworem scenicznym, w którym aktor prowadził dialog z przewodnikiem chóru i z samym chórem. Ajschylos wprowadził do tragedii drugiego aktora, natomiast Sofokles trzeciego. Aktorami byli wyłącznie mężczyźni. Występowali oni na scenie w maskach, a chodzili w butach na wysokich koturnach. W V wieku p.n.e. Wielkie Dionizje przekształciły się w turnieje tragików. Każdy twórca miał przygotować tetralogię (cykl złożony z czterech utworów) złożoną z trzech tragedii i jednego dramatu satyrowego.
Trzech aktorów i chór w tragedii greckiej to kanony, które pozostały niezmienione. Ale ich role ulegały zmianom. Chór w tragedii greckiej początkowo odgrywał wiodącą rolę, równorzędną z rolą aktora. Chór uczestniczył w akcji, niekiedy relacjonował ją w formie narracyjnej. Obok słowa, bardzo ważnym elementem był ruch sceniczny: śpiew, taniec. Od czasów Sofoklesa funkcja chóru uległa znacznym przeobrażeniom. Chór nie uczestniczył bezpośrednio w akcji, lecz ją komentował, wyrażał stanowisko widzów. Na pierwszy plan wysunęli się aktorzy. Sofokles zerwał także z zasadą pisania trylogii i zamykał wszystkie poruszane tematy w obrębie jednej tragedii. Wspaniale rozwinęła się także komedia attycka. Pojawili się bowiem pisarze, którzy dramaty o bogach i herosach zamienili na satyryczny
komentarz bieżących wydarzeń. Jednym z nich był Arystofanes, który pisał i przedstawiał drwiące komedie polityczne, dla których nic nie było święte.
Muzykę w dramacie greckim wprowadził Ajschylos. Wyko- rzystywał ją w celu stworzenia odpowiedniego nastroju. Sofo- kles rozbudowywał element dramatyczny ograniczając stronę muzyczną. Eurypides przywrócił muzyce jej pierwotną rolę, przydzielał aktorom dłuższe partie śpiewane i arie solowe.
Tak oto dzieje winnej latorośli i sfermentowanego soku winnego grona poprzez rytualne obrzędy ku czci strożytnego boga Dionizosa, stały się prapoczątkiem teatru greckiego. Teatr grecki zaś jest praojcem teatrów nowożytnych. Grecja była pierwszym krajem europejskim, w którym przedstawienia dramatyczne wzniosły się do poziomu sztuki, a greccy dramatopisarze należą do najznakomitszych mistrzów, jakich zna teatr całego świata. Cywilizacja zachodnia przez ponad dwa tysiące lat czerpie inspiracje ze wzorców teatralnych starożytnych Greków. Tak oto dzieje wina i sztuki są ze sobą nierozerwalnie związane. Wino stało się pospołu źródłem, narzędziem i przedmiotem sztuki teatralnej, natchnieniem, powiernikiem i towarzyszem twórców.