|
Profesor Henryk Niewodniczański urodził się 10. XII. 1900 r. w Wilnie, zmarł 20. XII 1968 r. w Krakowie. Zajmował się fizyką jadrową, pracował pod kierunkiem prof. W. Gerlacha oraz odkrywcy jądra atomowego lorda Ernesta Rutherforda. We wrześniu 1946 r. został profesorem Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, utworzył i kierował Instytutem Fizyki Jądrowej, który od 1988 r. nosi jego imię. Jego dwaj synowie, a także córka uzyskali tytuły doktorskie w różnych obszarach fizyki jądrowej. Prof. Jerzy Niewodniczański jest obecnie szefem Państwowej Agencji Atomistyki. Tomasz Niewodniczański ożenił się z niemiecką architekt, dziedziczką browaru Bitburger Brauerei Th. Simon GmbH w Bitburgu. Porzucił pracę naukową poświęcając się zarządzaniu browarem. Jest kolekcjonerem starodruków, w tym mickiewiczanów, map i atlasów. Syn Tomasza, Roman Niewodniczański, który dzieciństwo spędził w Polsce, studiował w Niemczech geografię, a następnie enologię. Po zakończeniu edukacji został właścicielem zaniedbanej, 3-hetarowej winnicy nad Saarą, w miejscowości Wiltingen. To historyczna winnica zakonu Jezuitów z Luxemburga. Została znacjonalizowana przez Napoleona, a następnie sprzedana holenderskiej rodzinie van Volxem. Winnica i produkowane w niej wina taką właśnie noszą nazwę. Już w dwa lata po zakupie winnicy Roman Niewdoniczański został uznany za "młodego winiarza roku" w Niemczech. Roman Niewodniczański twierdzi, że swój sukces jako winiarz zawdzięcza polskiej części swojej duszy. Bo bez polskiego entuzjazmu i romantycznej miłości do winnic zapewne nigdy nie udałoby mu się zrealizować marzenia swojego życia. Niemiecka precyzja przyczyniła się zaś do osiągnięcia sukcesu w wymiarze biznesowym. O swoich winnicach - a ma ich już 35 ha - mawia, że są jak piękna kobieta i można dla nich zapomnieć o świecie.
Produkowane przez Niewodniczańskiego wina są podawane w najbardziej ekskluzywnych salonach. Rieslingi Van Volxem serwowane są między innymi w Niemieckim Urzędzie Kanclerskim. Gdy niemiecki prezydent federalny jechał z oficjalną wizytą do papieża Benedykta XVI, biuro prezydenta zamówiło na uroczyste watykańskie przyjęcie wina z winnicy Romana Niewodniczańskiego. Rieslingi Van Volxem są dostępne i wysoko oceniane także w Polsce. Scharzhofberger Riesling 2006 Saar Van Volxem otrzymało Grand Prix 2008 Magazynu Wino w kategorii „Najlepsze wino białe”. W numerze 4 Magazynu Wino z sierpnia 2008 przeczytać można o udanym, choć zaskakującym połączeniu rieslinga Van Volxem z daniami z kaczki.
Degustowane wino to Saar Riesling Van Volxem 2007. Winnice van Volxem znajdują się na bardzo stromych zboczach, gdzie automatyzacja prac nie jest możliwa. Wino jest zatem przygotowywane z ręcznie zbieranych i segregowanych owoców oraz poddane tradycyjnej winifikacji. Ma słomkowy kolor, niską zawartość alkoholu (11,5% objętości), a także - co nietypowe dla Rieslinga z Mozeli - niską kwasowość. Daje się natomiast wyczuć - co typowe - słodkawy posmak. Dobrze zbalansowane wino jest bardzo aromatyczne, a wśród pierwotnych aromatów wyróżnia się zielone jabłko i gruszka z brzoskwiniowym akcentem i ziołowymi nutami. Wino odróżnia się znacznie od innych mozelskich rieslingów, dryfując w kierunku stylu alzackiego. Wino jest wdzięczne w kuchni i bardzo elastyczne. Sprostało takim wyzwaniom jak pierogi z kapustą i grzybami, czy sałatka na bazie ryżu z konserwowymi ogórkami i pieczarkami, papryką, kukurydzą i wędzonym kurczakiem. Warto też polecić ten trunek do deski serów, z przewagą grüyerre'a, emmentalera i allgauera.
|